Napoleon

Doktor pracuje za dużo. O osiemnastej pod jego gabinetem nadal przesiaduje kilkanaście osób. Szare, zmęczone twarze skrywające oznaki zniecierpliwienia przedłużającym się oczekiwaniem.  Przed chwilą  po korytarzu rozległo się ciche westchnienie, powtarzany niczym echo jęk zawodu, bo właśnie dostawca przyniósł pizzę. Po kilku minutach sprawy wracają na dawne tory. Wchodzi kolejny pacjent. Przez białe drzwi można usłyszeć stłumioną rozmowę, …

Początek

Nie pamiętam smaku pierwszej wódki. Zapewne była ciepła, bo jaka może być wódka pita w parku w środku lipca. Spróbuję, jednak opowiedzieć tę historię –  Adam spuścił  wzrok, by sięgnąć po papierosa. Odpalił nerwowo, szukając w tytoniowym smogu ukojenia. Na próżno. – Wódka nigdy nie wydawała się ważna. Nie smakowała mi, nie potrzebowałem, nie tęskniłem. Po prostu była. Przygodny dodatek do udanego życia. …